Rozpuść czerwoną galaretkę w 400 ml wrzątku i odstaw do całkowitego ostudzenia. Przygotuj formę (np. keksówkę lub wytłaczankę po jajkach), w której ułożysz słoiczki stabilnie pod skosem. Rozlej ostrożnie galaretkę do pochylonych naczyń i schowaj do lodówki, aż całkowicie stężeje.
1 opakowanie czerwonej galaretki, 400 ml gorącej wody
W małym naczyniu zalej żelatynę zimną wodą, wymieszaj i pozostaw na około 10 minut, aby ładnie napęczniała.
2,5 łyżeczki żelatyny, 3 łyżki zimnej wody
W garnuszku połącz śmietankę 30%, mleko, wybrany słodzik oraz ekstrakt wanilii . Podgrzewaj na wolnym ogniu do momentu, aż płyn będzie bardzo gorący, ale uważaj, by go nie zagotować. Zdejmij garnek z ognia.
500 ml śmietanki 30%, 3-4 łyżki cukru pudru lub erytrytolu, kilka kropli ekstraktu waniliowego
Do gorącej śmietanki dodaj napęczniałą żelatynę. Mieszaj bardzo energicznie za pomocą trzepaczki, aż żelatyna całkowicie się rozpuści i nie będzie żadnych grudek. Odstaw masę do lodówki lub na blat, aby osiągnęła temperaturę pokojową (nie może być ciepła, bo rozpuści galaretkę i czekoladę).
Do słoiczków ze stężałą galaretką wrzuć po kilka sztuk twardych borówek oraz porcję posiekanej białej czekolady. Następnie ostrożnie wlej wystudzoną panna cottę, uzupełniając słoiczki. Wstaw deserki pionowo do lodówki, najlepiej na całą noc.
1 garść świeżych, 30 g dobrej jakości białej czekolady
Następnego dnia ubij mocno schłodzoną śmietankę 36% z łyżeczką cukru pudru na sztywny krem. Przełóż ją do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką i wyciśnij na wierzch każdego słoiczka zgrabne rozetki.
Całość udekoruj świeżą maliną oraz listkiem świeżej mięty.
maliny i liście mięty do dekoracji