Na początek rozgrzej piekarnik do 160°C (góra-dół, bez termoobiegu). To ważne, żeby bezy suszyły się powoli, a nie piekły za szybko.
Przygotuj blachę z papierem do pieczenia.
Białka oddziel od żółtek i zostaw na blacie, żeby nabrały temperatury pokojowej. To sprawia, że lepiej się ubijają.
Białka ze szczyptą soli miksuj, aż piana stanie się puszysta i zacznie trzymać formę.
4 białka jaj -w temperaturze pokojowej, szczypta soli
W tym momencie dodaj ocet lub sok z cytryny i ekstrakt waniliowy, po czym zacznij dosypywać erytrytol powoli, po jednej łyżce. Miksuj cały czas na wysokich obrotach przez 8–10 minut. Masa ma być błyszcząca, bardzo sztywna i gładka.
1 łyżeczka octu jabłkowego lub soku z cytryny, ½ łyżeczki ekstraktu waniliowego, ¾ szklanki erytrytolu
Masę przełóż do rękawa cukierniczego.
Na papierze do pieczenia formuj 6 okrągłych gniazdek z lekkim wgłębieniem na środku, które później wypełnisz kremem.
Wstaw do piekarnika nagrzanego do 160°C, piecz przez 15 minut.Po 15 minutach zmniejsz temperaturę do 130°C i piecz kolejne 45 minut. Po tym czasie wyłączam piekarnik i zostawiam bezy w środku z uchylonymi drzwiczkami niech stygną powoli. W ten sposób nie popękają i zachowają piękny kształt.
Gdy bezy są gotowe i całkowicie wystudzone, przygotuj krem. Ubija schłodzoną śmietankę z mascarpone i erytrytolem. Na koniec dodaj skórkę cytrynową. To nadaje kremowi lekkości i świeżości.
200 ml śmietanki 36%, 2 –3 łyżki mascarpone, 2 –3 łyżki erytrytolu pudru, skórka z ½ cytryny
Nakładaj krem do środka każdej bezy (możesz również użyć do tego rękawa cukierniczego i dekoruj owocami, listkami mięty i tym, co masz pod ręką